Mam chłopaka i jestem z nim prawie od czterech lat ale czuje sie jakos dziwnie czasami. Ogarniaja mnie takie dni z przedziwacznymi myslami. Dużo sie pomiedzy nami działo ale jednak jestesmy ze soba nadal i to chyba o czyms swiadczy co nie ? Ja marze o oswiadczynach , wyjsciu za maz bo uwazam ze to jest ten jedyny ale pytanie które pcha mi sie do głowy to czy napewno jest odpowiedni. Mam wrażenie ze moj mezczyzna chce byc wiecznym dzieckiem, nie moze nic załatwic jakies głupie wymówki ze on tego nie umie tamtego nie umie ? Czy my kobiety mozemy byc oszukiwane w ten sposob ale tez i wykorzystywane przez swoich mezczyzn gdy im sie czegos najprosciej w swiecie nie chce sie zrobic? Czy to jest poprostu nasza wina kobiet ze dajemy sie wykorzystywac. Niby mówi ze kocha ale co tak naprawde maja oni w głowie gdzie przy jakies imprezie i uderzeniu do glowy „%” wyzywaja nas od najrózniejszych najgorszych wyzwisk jakie kobieta chcialaby usłyszec. Niby wybaczasz cos takiego ale okazuje sie ze w twojej głowie i sercu takie akcje zapamietywane sa o wiele dłużej niz jakies dobre. Czy ja w ogole pamietam aby mój chłopak w tym roku przyniosl mi kwiatka chociaz jednego ?? Szczerze nie. Wiec co zrobic? Jak po układac wszystkie puzzle w g
Najnowsze notki